Uwaga! Strona jeszcze przed konwersją na nowy serwer!
menu: ŚWIAT


Wyprawy Małego Podróżnika: TURCJA - jesień 2012




Dzień 4 - U Św. Mikołaja i w ruinach Myry

Dzień nad Demre wstał słoneczny i nic poza kałużami w zacienionych miejscach nie przypominało potopu jaki był w nocy. No może jeszcze sklepikarz, z którego piwnicy wypompowywano wodę, nie był bardzo szczęśliwy ale poza tym był to całkiem nowy słoneczny dzień. Przed wyjściem z hotelu spakowaliśmy się i zostawiliśmy tobołki nadmiarowe w recepcji.

Naszym pierwszym celem jest kościół Św. Mikołaja. I nie chodzi tu o tego czerwonego grubasa nękającego ludzi w supermarketach niekiedy już w listopadzie tubalnym "Jo ho ho!", na co odpowiadam "Też bym się napił!". NIE! Tu chodzi o Św. Mikołaja biskupa gdzie właśnie w Myrze pełnił swoje biskupstwo i został pochowany po śmierci ok. 350 roku.

Znany był ze swej pobożności i mimo, że urodził się bogatym starał się pomagać biednym. był wyczulony na ludzką niesprawiedliwość a jego ulubioną cyfrą było "3". Jak już kogoś ratował lub pomagał to jakoś tak zawsze byli to trzej żołnierze, trzy panny, trzej młodzieńcy,...

Zmarł ze starości i pochowany został w ozdobnym sarkofagu. Poznać go można w ikonografii bez trudu kiedy przedstawiony zostaje z trzema złotymi kulami. Myrę opanowali w końcu Arabowie ale relikwie biskupa przetrwały dzięki włoskim kupcom, którzy wywieźli je do włoskiego Bari i tam jest jego najważniejsze miejsce kultu.

Św. Mikołaj był postacią absolutnie niezwykłą za życia ale jako i święty jest nam bardzo bliski bo to przecież patron dzieci, podróżników, żeglarzy, kierowców razem ze Św. Krzysztofem. Ale to nie wszystko warto jeszcze wspomnieć o... wytwórcach guzików, piwowarach oraz sprzedawcach wina i zboża. Nie zapomnieliśmy też ciepło pomyśleć o mieszkańcach polskich miast, które mają tego świętego za patrona: Bydgoszczy, Chrzanowa małopolskiego i Głogowa.

Kościół który zwiedzamy położony jest jakby w wielkim leju. To efekt nakładania się coraz to kolejnych wartw ziemi. Kościół, który widzimy to XI wieczna kolegiata. Biskup Myry spoczął we wcześniejszym kościele z IV wieku. Tam w jego krypcie grobowej znajdował się wspaniał sarkofag niestety uszkodzony w znacznym stopniu. Przez kościół przewija się niezliczona ilość wycieczek z Rosji. Widać jak ważnym dla cerkwii prawosławnej jest ten święty. Kościół jest dobrze zachowany chociaż kolejne jego części są odrestaurowywane. Leży mnóstwo ciekawej kamieniarki, kolumny, kapitele, fryzy. Może kiedyś to wszystko przywróci się do stanu zbliżonego do tego z Xi wieku.

Bardzo dużo zachowało się malowideł na ścianach krużganków oraz piękne mozaiki na podłodze. Robi kościół wielkie wrażenie przede wszystkim z powodu wiernych z Rosji, którzy absolutnie nie traktują tego miejsca jako zbioru starych kamieni ale miejsce kultu. Chociaż... już kilkanaście metrów o pustego sarkofagu Św. Mikołaja przybierają takie pozy przy robieniu sobie zdjęć jakby to była impreza w barze... wot qltura...

Po zwiedzeniu kościoła łapiemy taxi czyli idziemy na otogar bo bliżej nie ma i jedziemy do ruin starożytnej Myry. Niby tylko 2 km ale "z buta" to masakra w tym upale. Nie ma co męczyć dzieci tym bardziej, że droga zupełnie nieciekawa. Ale na jej końcu!

Miejsce to jest w Turcji takim MUSISZ TU BYĆ! Miasto znane już od V p.n.e i jedno z najważniejszych w Licji. Na pewno miało najpiękniejszy i największy amfiteatr. Nad teatrem z lewej cały skalisty stok góry jest pełen wykutych w skale licyjskich grobowców. Mają niezwykły kształt bo wejście do każdego przypomina fronton świątyni. W efekcie wygląda to tak jakby skalistą turnię ktoś poobklejał widokami frontonów antycznych świątyń.

Uffff... aleśmy się nałazili! Powrót do hotelu po bagaże, spacer na otogar i już za 10 minut ruszamy do Kas fantastyczną drogą wyciętą w półce skalnej nad morzem lub prowadzącą przez góry.

ZDJĘCIA:


Jakbyśmy nie wiedzieli gdzie jesteśmy te stragany nam przypomną.


Kościół Św. Mikołaja.


Wewnątrz sporo detali i malowideł.


To jeszcze nie jest sarkofag Św. Mikołaja.


Nawa główna.


Przy dawnym ołtarzu.


Pusty i uszkodzony sarkofag Św. Mikołaja.


Posadzki.


Malowidła w krużgankach.


Kapitele kolumn.


Św. Mikołaj.


Ruiny Myry - widok przez maskę teatralną na grobowce likijskie.


Grobowce na zbliżeniu.


Panorama całości.


Tylko wielbłąd pić nie musi...


Genialny amfiteatr.


Pasują do masek idealnie... ;-)


...


...


Chłopcy sami wzięli się za....


....fotografowanie....


Hej! Dolmusz wiezie nas...
...prooooostoooo do Kas!


Ten dziwny widok to Demre otoczone szklarniami.


I już w Kas - idziemy do pensjonatu.


Panorama Kas z naszego tarasu.


W porcie.


...


...


Amfiteatr w Kas.


Wyszalarnia na Old Market.


No foto! Teraz lekcje!


Spacer przez wzgórza.


Wieczorne Kas.

Długo w nocy stuka w klawisze: Krzysztof; poprawia: Ania;
inspirują jak zwykle niezawodni Michaś i Staś.

.:. POPRZEDNI DZIEŃ .:. fotoblog menu .:. NASTĘPNY DZIEŃ .:.







Dzień 4 - 2 X




Wyprawa
..:: Fotoblog - MENU ::..



..:: Strona główna wyprawy ::..



Nasza książka!
W serii Mali Podróżnicy w Wielkim Świecie wydawanej przez National Geographic ukazała się książka o naszej Tureckiej wyprawie!



Obecnie jest jej nowa, uzupełniona wersja jako e-book w naszym sklepie NAMIB.pl!